wtorek, 1 listopada 2011

Sernik grecki


Przepis na sernik otrzymany od koleżanki z pracy. Najpierw kilkakrotnie przez nią zachwalany, aż w końcu sama mogę śmiało potwierdzić: pychota! :)

Czasami lubię przepisy, które wymagają ode mnie więcej pracy i wysiłku (wówczas mogę być bardziej dumna z efektu końcowego), ale ostatnio naszło mnie na wykonanie ciasta przy użyciu kilku składników, które wystarczy po prostu ze sobą wymieszać. Wykonanie tego ciasta jest dokładnie takie!


SKŁADNIKI i WYKONANIE

KRUSZONKA:
  • 3 szklanki mąki
  • 1 szklanka cukru
  • 1 kostka margaryny
  • 5 żółtek
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
Wszystkie składniki zagnieść. Kruszonkę podzielić na 2 części. Jedną część schłodzić w lodówce.

MASA:
  • 5 białek
  • 1 szklanka cukru
  • 3 jogurty greckie
  • 2 budynie śmietankowe (bez gotowania)
  • 2 serki waniliowe
 Białka ubić z cukrem. Wszystkie składniki wymieszać łyżką. 

Na jedną część kruszonki wyłożyć masę. Na wierzch zetrzeć schłodzoną kruszonkę.
Piec ok. 55 minut w 180°C.


Ciasto już mamy, teraz czas na film :)
Tym razem wybrałam film Kramer vs. Kramer (czyli Sprawa Kramerów) z 1979 roku.
www.fanpop.com
Po raz pierwszy obejrzany "w oryginale", bez polskiego lektora, przez co jeszcze lepszy. 
Kojący głos pana czytającego poszczególne kwestie jest dla niektórych niezastąpiony, ale jeśli o mnie chodzi, to kiedy tylko mam okazję, pozbywam się go i rozkoszuję oryginałem). 
To jeden z tym filmów, które obejrzane po raz "enty" cieszą równie mocno, co za pierwszym razem.

Totalny "must-see"! :)
www.nerdsoffilm.blogspot.com
www.dvdbeaver.com
Fenomenalna Meryl Streep...
www.dvdbeaver.com
... i chyba jeszcze lepszy Dustin Hoffman.


Życzę pysznego ciasta i miłego oglądania :)

sobota, 1 października 2011

Tort z bananem i śmietaną


Bazą dla stworzenia tego tortu był przepis, który napotkałam w Kwestii Smaku. Ten oryginalny, dotyczy tortu chałwowego, a ponieważ nie jestem zbytnią fanką tego wyrobu,  postanowiłam dostosować przepis bardziej do siebie :)

Bardzo spodobał mi się pomysł podwójnego biszkoptu, dlatego też w pełni skorzystałam z oryginalnego przepisu. Jeśli chodzi o chałwę, to zastąpiłam ją śmietanowym mixem :)



 

Do sporego kawałka tortu dorzuciłam ananasową zieloną herbatę i owinięta w ciepły koc (za oknem totalnie jesienna aura) mogłam już śmiało zasiąść do oglądania filmu. Dla mnie to jeden z najlepszych sposobów na odpoczynek po ciężkim tygodniu pracy.  

Jako 100% miłośniczka starych, klasycznych filmów, tym razem padło na "Love story" z '70 roku.
www.worldscinema.com
www.boston.com
Filmu opisywać nie będę, bo:
a) jeśli ktoś nie widział - musi, po prostu musi obejrzeć,
b) ci, którzy widzieli, wiedzą, że warto zobaczyć,
c) to blog kulinarny, a nie filmowy :) 


A teraz najważniejsze: PRZEPIS :) 

Do wykonania 1 biszkoptu potrzebne nam będą następujące składniki (pamiętajmy, że tort składa się z 2 biszkoptów, więc mnożymy wszystko x2):

• 4 jajka
• 1 szklanka cukru pudru
• 3 czubate łyżki mąki pszennej
• 2 pełne łyżki kakao
• 1 łyżka mąki ziemniaczanej
• 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

Do wykonania masy potrzebujemy:
• 30% śmietanka deserowa (500 ml)
• śmietan-fix (np. Dr.Oetker'a) (x2)
• 2 łyżeczki cukru pudru

Dodatkowo potrzebne nam będą banany (ok.3-4 sztuk).

Do nasączenia: 3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej wymieszanej z 1 i 1/2 szklanki wrzątku, ostudzonej

WYKONANIE:
BISZKOPT
Piekarnik nagrzać do 175 - 180 stopni. 
Mikserem ubić jajka z cukrem pudrem, aż masa będzie gęsta i biała (miksować ok. 10 minut). Przesiać mąkę pszenną razem z kakao, mąką ziemniaczaną i proszkiem do pieczenia. Wszystko wymieszać i stopniowo dodawać do masy z jajek, delikatnie mieszając łyżką
Masę wyłożyć do posmarowanej masłem i posypanej bułką tartą lub mąką tortownicy (można również wyłożyć formę papierem do pieczenia). 

Piec przez 30 - 35 minut. 
Wyjąć z piekarnika, ostudzić (około 20 minut), a następnie wyjąć biszkopt z formy.

Drugi biszkopt upiec wg tej samej receptury.

MASA
Schłodzoną śmietankę miksujemy ok. minuty. Następnie dodajemy śmietan-fix, który wcześniej mieszamy z 2 łyżeczkami cukru pudru. Miksujemy do uzyskania odpowiedniej konsystencji (trzeba uważać, aby z masy nie zrobiło się "masło").

Każdy biszkopt przekroić na dwa placki. Na tortownicę położyć 1 placek, nasączyć go 1/4 ilości rozpuszczonej kawy (ostudzonej). Wyłożyć 1/3 masy. Położyć drugi placek i powtórzyć z nasączeniem i masą. Wyłożyć pokrojone banany. Następnie położyć kolejny placek, ponownie nasączyć i wyłożyć masę. Położyć ostatni placek (delikatnie go nawilżyć).

POLEWA
Wymieszać 4 łyżki cukru pudru z 1 czubatą łyżeczką kakao. Dodać odrobinę wody. Całość wymieszać. Polewą udekorować wierzch ciasta.

Tak przygotowany tort włożyć na godzinkę do lodówki (choć nie jest to wymóg konieczny :]).

Teraz nie pozostaje mi nic innego, jak tylko życzyć Wam smacznego! :)
(nawet się zrymowało...)


czwartek, 22 września 2011

Na początek - coś lekkiego i puszystego...

...czyli: bezy. 

Kilka lat temu zrobiłam je po raz pierwszy i nie ukrywam, że nie było to wykonanie w żadnym stopniu mnie satysfakcjonujące. Bezy były ciemnozłote, cukier się skarmelizował.. Ehh.. nie najlepszy efekt mojej "ciężkiej" pracy.. Nie były również puszyste, przypominały raczej makaroniki, o istnieniu których jeszcze wtedy chyba nawet nie wiedziałam (a które obecnie znajdują się na mojej liście "Rzeczy, Które Obowiązkowo Muszę Zrobić Przed 30-tką").
Okazało się, że głównym powodem takiego a nie innego ich wyglądu była.. zbyt wysoka temperatura. To właśnie ona powodowała, że bezy traciły swój kolor i puszystość. Do tego dochodziła również kwestia ich zbyt wczesnego wyjęcia z piekarnika, ale o tym za chwilę..

SKŁADNIKI
• 4 białka
• 250 dag cukru pudru
• szczypta soli

WYKONANIE
Białka ubijamy mikserem na najwyższych obrotach, dodając po łyżce cukru pudru (cukier dodawać stopniowo!), do uzyskania jednolitej konsystencji. W międzyczasie dodajemy szczyptę soli. 
Na koniec robimy mały test: odwracamy miskę do góry dnem - jeśli białka nie wypadną, oznacza to, że są idealnie zmiksowane :)

Wykładamy masę na blachę (wyłożoną papierem do pieczenia). Najlepiej, aby bezy były małe, dzięki czemu po upieczeniu będą lekkie i chrupiące. W przypadku bezów nie lubię używać szprycy czy rękawa. Zdecydowanie fajniej prezentują się w postaci nieregularnych kształtów :-) Właśnie takie preferuję.



Piec ok. 45-60 minut w temperaturze ok. 140
ºC. Jeśli będziemy trzymać bezy w piekarniku w wyższej temperaturze, cukier może zacząć się karmelizować i wówczas bezy będą ciemniejsze (ich smak również będzie "inny", będą bardziej "ciągnące").

Istotny jest proces suszenia bezów: jeśli wyciągniemy je zbyt szybko, istnieje duża szansa, że opadną i zrobią się gumowe. Dlatego też warto poświęcić trochę więcej czasu na suszenie, nawet jeśli nie możemy się już doczekać, aż się do nich "dobierzemy" ;)

Kiedy będą gotowe (musimy od czasu do czasu skosztować), nie należy ich wyjmować z piekarnika, tylko pozostawić do wyschnięcia [jeśli posiadacie piekarnik z termoobiegiem, najlepiej wyłączyć temperaturę i uruchomić termoobieg - bezy wyschną szybciej:)]

Niestety, na zdjęciach bezy wyszły ciemniejsze :(
W rzeczywistości przypominały biel zmiksowaną z odrobiną złota ;))

Możemy również stworzyć bezy miętowe, dodając do masy ok. 2 łyżeczek kropli miętowych bądź ekstraktu miętowego (wówczas należy je piec dłużej - ok. 1,5-2 godzin w temp. 100
ºC).

Inspiracja: Tylko Kuchnia :)

Pierwszy post...

Hmmm.. od czego by tu zacząć?? Może tak: założenie bloga o gotowaniu, pieczeniu i tematom temu pokrewnym, "chodziło" za mną już od jakiegoś czasu. Niestety, dość często narzekałam na brak wolnego czasu, ale po głośnym powiedzeniu sobie "dla chcącego nic trudnego" postanowiłam odsunąć od siebie wszelkie wymówki i zabrać się do roboty.

Oto jest:

the lovely recipes
Blog, który planuję wypełnić słodkimi przepisami, na które często wpadam zupełnie przypadkiem, komponując ze sobą różne różności napotkane na sklepowych półkach, w spiżarce, czy po prostu w lodówce :) Sprawia mi to ogromną radość, którą chciałabym się z Wami podzielić. 
Mam nadzieję, że przepisy, które tutaj znajdziecie będą choćby małym źródłem inspiracji.

Aha! I jeszcze jedno: próbujcie nowych przepisów, uczcie się na własnych błędach, bądźcie nieugięci, a przede wszystkim - bawcie się! (Julia Child)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...