Kilka lat temu zrobiłam je po raz pierwszy i nie ukrywam, że nie było to wykonanie w żadnym stopniu mnie satysfakcjonujące. Bezy były ciemnozłote, cukier się skarmelizował.. Ehh.. nie najlepszy efekt mojej "ciężkiej" pracy.. Nie były również puszyste, przypominały raczej makaroniki, o istnieniu których jeszcze wtedy chyba nawet nie wiedziałam (a które obecnie znajdują się na mojej liście "Rzeczy, Które Obowiązkowo Muszę Zrobić Przed 30-tką").
Okazało się, że głównym powodem takiego a nie innego ich wyglądu była.. zbyt wysoka temperatura. To właśnie ona powodowała, że bezy traciły swój kolor i puszystość. Do tego dochodziła również kwestia ich zbyt wczesnego wyjęcia z piekarnika, ale o tym za chwilę..
SKŁADNIKI
• 4 białka
• 250 dag cukru pudru
• szczypta soli
Na koniec robimy mały test: odwracamy miskę do góry dnem - jeśli białka nie wypadną, oznacza to, że są idealnie zmiksowane :)
Wykładamy masę na blachę (wyłożoną papierem do pieczenia). Najlepiej, aby bezy były małe, dzięki czemu po upieczeniu będą lekkie i chrupiące. W przypadku bezów nie lubię używać szprycy czy rękawa. Zdecydowanie fajniej prezentują się w postaci nieregularnych kształtów :-) Właśnie takie preferuję.
Piec ok. 45-60 minut w temperaturze ok. 140ºC. Jeśli będziemy trzymać bezy w piekarniku w wyższej temperaturze, cukier może zacząć się karmelizować i wówczas bezy będą ciemniejsze (ich smak również będzie "inny", będą bardziej "ciągnące").
Istotny jest proces suszenia bezów: jeśli wyciągniemy je zbyt szybko, istnieje duża szansa, że opadną i zrobią się gumowe. Dlatego też warto poświęcić trochę więcej czasu na suszenie, nawet jeśli nie możemy się już doczekać, aż się do nich "dobierzemy" ;)
Kiedy będą gotowe (musimy od czasu do czasu skosztować), nie należy ich wyjmować z piekarnika, tylko pozostawić do wyschnięcia [jeśli posiadacie piekarnik z termoobiegiem, najlepiej wyłączyć temperaturę i uruchomić termoobieg - bezy wyschną szybciej:)]
Możemy również stworzyć bezy miętowe, dodając do masy ok. 2 łyżeczek kropli miętowych bądź ekstraktu miętowego (wówczas należy je piec dłużej - ok. 1,5-2 godzin w temp. 100ºC).
Inspiracja: Tylko Kuchnia :)
• 4 białka
• 250 dag cukru pudru
• szczypta soli
WYKONANIE
Białka ubijamy mikserem na najwyższych obrotach, dodając po łyżce cukru pudru (cukier dodawać stopniowo!), do uzyskania jednolitej konsystencji. W międzyczasie dodajemy szczyptę soli. Na koniec robimy mały test: odwracamy miskę do góry dnem - jeśli białka nie wypadną, oznacza to, że są idealnie zmiksowane :)
Wykładamy masę na blachę (wyłożoną papierem do pieczenia). Najlepiej, aby bezy były małe, dzięki czemu po upieczeniu będą lekkie i chrupiące. W przypadku bezów nie lubię używać szprycy czy rękawa. Zdecydowanie fajniej prezentują się w postaci nieregularnych kształtów :-) Właśnie takie preferuję.
Piec ok. 45-60 minut w temperaturze ok. 140ºC. Jeśli będziemy trzymać bezy w piekarniku w wyższej temperaturze, cukier może zacząć się karmelizować i wówczas bezy będą ciemniejsze (ich smak również będzie "inny", będą bardziej "ciągnące").
Istotny jest proces suszenia bezów: jeśli wyciągniemy je zbyt szybko, istnieje duża szansa, że opadną i zrobią się gumowe. Dlatego też warto poświęcić trochę więcej czasu na suszenie, nawet jeśli nie możemy się już doczekać, aż się do nich "dobierzemy" ;)
Kiedy będą gotowe (musimy od czasu do czasu skosztować), nie należy ich wyjmować z piekarnika, tylko pozostawić do wyschnięcia [jeśli posiadacie piekarnik z termoobiegiem, najlepiej wyłączyć temperaturę i uruchomić termoobieg - bezy wyschną szybciej:)]
| Niestety, na zdjęciach bezy wyszły ciemniejsze :( W rzeczywistości przypominały biel zmiksowaną z odrobiną złota ;)) |
Możemy również stworzyć bezy miętowe, dodając do masy ok. 2 łyżeczek kropli miętowych bądź ekstraktu miętowego (wówczas należy je piec dłużej - ok. 1,5-2 godzin w temp. 100ºC).
Inspiracja: Tylko Kuchnia :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz