czwartek, 22 września 2011

Na początek - coś lekkiego i puszystego...

...czyli: bezy. 

Kilka lat temu zrobiłam je po raz pierwszy i nie ukrywam, że nie było to wykonanie w żadnym stopniu mnie satysfakcjonujące. Bezy były ciemnozłote, cukier się skarmelizował.. Ehh.. nie najlepszy efekt mojej "ciężkiej" pracy.. Nie były również puszyste, przypominały raczej makaroniki, o istnieniu których jeszcze wtedy chyba nawet nie wiedziałam (a które obecnie znajdują się na mojej liście "Rzeczy, Które Obowiązkowo Muszę Zrobić Przed 30-tką").
Okazało się, że głównym powodem takiego a nie innego ich wyglądu była.. zbyt wysoka temperatura. To właśnie ona powodowała, że bezy traciły swój kolor i puszystość. Do tego dochodziła również kwestia ich zbyt wczesnego wyjęcia z piekarnika, ale o tym za chwilę..

SKŁADNIKI
• 4 białka
• 250 dag cukru pudru
• szczypta soli

WYKONANIE
Białka ubijamy mikserem na najwyższych obrotach, dodając po łyżce cukru pudru (cukier dodawać stopniowo!), do uzyskania jednolitej konsystencji. W międzyczasie dodajemy szczyptę soli. 
Na koniec robimy mały test: odwracamy miskę do góry dnem - jeśli białka nie wypadną, oznacza to, że są idealnie zmiksowane :)

Wykładamy masę na blachę (wyłożoną papierem do pieczenia). Najlepiej, aby bezy były małe, dzięki czemu po upieczeniu będą lekkie i chrupiące. W przypadku bezów nie lubię używać szprycy czy rękawa. Zdecydowanie fajniej prezentują się w postaci nieregularnych kształtów :-) Właśnie takie preferuję.



Piec ok. 45-60 minut w temperaturze ok. 140
ºC. Jeśli będziemy trzymać bezy w piekarniku w wyższej temperaturze, cukier może zacząć się karmelizować i wówczas bezy będą ciemniejsze (ich smak również będzie "inny", będą bardziej "ciągnące").

Istotny jest proces suszenia bezów: jeśli wyciągniemy je zbyt szybko, istnieje duża szansa, że opadną i zrobią się gumowe. Dlatego też warto poświęcić trochę więcej czasu na suszenie, nawet jeśli nie możemy się już doczekać, aż się do nich "dobierzemy" ;)

Kiedy będą gotowe (musimy od czasu do czasu skosztować), nie należy ich wyjmować z piekarnika, tylko pozostawić do wyschnięcia [jeśli posiadacie piekarnik z termoobiegiem, najlepiej wyłączyć temperaturę i uruchomić termoobieg - bezy wyschną szybciej:)]

Niestety, na zdjęciach bezy wyszły ciemniejsze :(
W rzeczywistości przypominały biel zmiksowaną z odrobiną złota ;))

Możemy również stworzyć bezy miętowe, dodając do masy ok. 2 łyżeczek kropli miętowych bądź ekstraktu miętowego (wówczas należy je piec dłużej - ok. 1,5-2 godzin w temp. 100
ºC).

Inspiracja: Tylko Kuchnia :)

Pierwszy post...

Hmmm.. od czego by tu zacząć?? Może tak: założenie bloga o gotowaniu, pieczeniu i tematom temu pokrewnym, "chodziło" za mną już od jakiegoś czasu. Niestety, dość często narzekałam na brak wolnego czasu, ale po głośnym powiedzeniu sobie "dla chcącego nic trudnego" postanowiłam odsunąć od siebie wszelkie wymówki i zabrać się do roboty.

Oto jest:

the lovely recipes
Blog, który planuję wypełnić słodkimi przepisami, na które często wpadam zupełnie przypadkiem, komponując ze sobą różne różności napotkane na sklepowych półkach, w spiżarce, czy po prostu w lodówce :) Sprawia mi to ogromną radość, którą chciałabym się z Wami podzielić. 
Mam nadzieję, że przepisy, które tutaj znajdziecie będą choćby małym źródłem inspiracji.

Aha! I jeszcze jedno: próbujcie nowych przepisów, uczcie się na własnych błędach, bądźcie nieugięci, a przede wszystkim - bawcie się! (Julia Child)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...